Kobieta za ladą – kiedyś w każdym sklepie stała ekspedientka i obsługiwała klientów stojąc za ladą. Niema cały towar miała za plecami, a klienci nie mieli możliwości sięgania po niego samodzielnie. Teraz w zasadzie sprzedawczyni to połączenie kasjerki, magazynierki i sprzątaczki, bo robi to wszystko w trakcie dnia pracy.

„Kobieta za ladą” to także tytuł pewnego czechosłowackiego serialu („Żena za pultem”, Czechosłowacja, 1977r.) Anna Holubova, główna bohaterka, pracuje w jednym z dużych praskich sklepów spożywczych. Poza historią jej życia poznajemy specyfikę jej pracy z wszystkimi blaskami i cieniami. Serial ten był bardzo popularny, a i teraz jest dostępny do obejrzenia na kilku platformach streamingowych.

Dlaczego zatem kobieta za ladą?

Pracuję na jednej z największych stacji benzynowych. W ofercie, oczywiście oprócz paliwa, mamy chyba wszystko. No, poza szafami gdańskimi z lustrem, dywanami, bloczkami betonowymi 😉 A tak serio to nasze półki wypełnione są między innymi słodyczami, przekąskami, napojami, produktami mlecznymi, a także prasą i zabawkami. U nas kupisz kawę, zjesz hot doga, pyszne ciacho, ale i obiad. Kupisz żarówkę i olej do samochodu, klucze, pokrowce i tym podobne rzeczy. Jakby nie patrzeć to paliwo staje się w takich miejscach dodatkiem. I to właśnie to najczęściej rodzi sporo emocji…

Spotykamy się z ciekawymi – w różnym tego sowa znaczeniu – ludźmi. Jedni przepływają przez nasz sklep jak spokojny strumyk, nie pozostawiając po sobie żadnych emocji. Inni stają się rwącą rzeką, która wprowadza zamęt i budzi zdenerwowanie i strach…, że nie uda się powstrzymać cisnących się na usta słów. Są tacy którzy wywołują uśmiech i sprawiają, że chce się dalej pracować.

Opisuję na mojej stronie różne osobliwości, sympatycznych ludzi, znane postaci. Bez szczegółów, jakie mogą pomóc w zidentyfikowaniu ich lub mnie.

…a z resztą kto wie, jak rozwinie się ten mój projekt 🙂